Czas stanął w miejscu? Krótki poradnik o wymianie baterii (i walce z materią)

Zauważyłeś, że Twój niezawodny czasomierz nagle postanowił zrobić sobie przerwę? Wskazówka sekundy drga w miejscu jakby się wahała, albo ekran zgasł na dobre. Diagnoza jest zazwyczaj prosta: bateria wyzionęła ducha.

Wzbudza się w Tobie duch MacGyvera. Myślisz: „Przecież to tylko mała pastylka, dam radę sam”. I wiesz co? Masz rację. Prawdopodobnie dasz radę. Pytanie tylko, jakim kosztem.

Zanim chwycisz za scyzoryk dziadka, zobacz, z czym przyjdzie Ci się zmierzyć.

Operacja na otwartym sercu: Jak otworzyć zegarek?

W zależności od tego, jak bardzo producent chciał utrudnić Ci życie, spotkasz się z trzema głównymi typami mocowania dekla (czyli tej tylnej klapki):

  1. Dekiel wciskany (na wcisk): Najpopularniejszy i najmniej wdzięczny. Wymaga podważenia cienkim, twardym narzędziem.
    • Wyzwanie: Wymaga pewnej ręki. Jeden fałszywy ruch i zamiast otwartego zegarka masz piękną, głęboką rysę na kopercie (lub na palcu, co boli bardziej).
    • I pamiętaj, trzeba go jeszcze zamknąć, do tego konieczna jest prasa, musi być precyzyjna. Kciuk i młotek się do tego nie nadają!
  2. Dekiel zakręcany: Poznasz go po charakterystycznych nacięciach na obwodzie. Wymaga specjalnego klucza trójpunktowego.
  3. Wyzwanie: Odkręcanie tego pęsetą czy suwmiarką to prosta droga do porysowania wszystkiego dookoła. Siła tarcia bywa tu bezlitosna.
  4. Dekiel na śrubki: Cztery (lub więcej) mikroskopijnych śrubek.
  5. Wyzwanie: Te śrubki mają niezwykłą właściwość fizyczną – po upadku na dywan znikają w innym wymiarze. Bezpowrotnie.

Zrobiłem to! Co teraz?

Kiedy już dostaniesz się do środka, musisz zlokalizować baterię, delikatnie ją wyjąć (nie dotykając cewki, bo cewka jest wrażliwa jak artysta operowy), włożyć nową i… zamknąć.

I tu dochodzimy do sedna sprawy.

Wymiana baterii to nie tylko „wymiana baterii”. To trochę jak wizyta w SPA dla Twojego zegarka. Oto dlaczego warto zrobić to u ogarniętego fachowca, zamiast ryzykować domową chirurgię:

  • Uszczelki nie są wieczne: Przy otwieraniu uszczelka lubi się przesunąć, pęknąć lub po prostu stracić swoje właściwości. Trzeba ją nasmarować silikonem. Ty w domu raczej nie masz pod ręką smaru zegarmistrzowskiego (chyba że masz bardzo niszowe hobby).
  • Wodoszczelność to nie mit: Po zamknięciu zegarka w domu, staje się on „bryzgoszczelny” tylko w teorii.
  • Prąd prądowi nierówny: Tylko srebrowe baterie renomowanych marek (Swiss Made/Japan), które nie wyleją w środku mechanizmu po pół roku.
  • Czyste sumienie (i zegarek): Nie warto zostawić w środku kurzu, odcisków palców ani okruszków ze śniadania.

Podsumowując

Jeśli masz żyłkę majsterkowicza, odpowiednie narzędzia i nie boisz się ryzyka – śmiało, wymiana baterii może być satysfakcjonująca i pasjonująca.

Jeśli jednak wolisz, żeby Twój zegarek był nadal wodoszczelny, lepiej znajdź dobrego fachowca.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook
Przewijanie do góry